Organizator

Honorowy Patronat
Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii

Patronat

Partner strategiczny

Partner merytoryczny,
Audytor konkursu

Partner

Artykuł 3: Złoty wiek dla platform cyfrowych
02.10.2017

MICHAŁ DUSZCZYK

NOWE MODELE BBIZNESOWE - DZIĘKI INTERNETOWI - DAJĄ SZANĘ NA ŁATWE WEJŚCIE NA INNE RYNKI. POLSKIE STARTUPY UNIKAJĄ  JEDNAK MOŻLIWOŚCI EKSPANSJI ZAGRANICZNEJ.

Prodigy Finance, londyński fintech, zdobył właśnie 240 mln dol. finansowania od inwestorów. Startup stworzył internetową platformę kredytową, która pomaga sfinansować studia podyplomowe na najlepszych uczelniach. Dzięki inwestorom ma ona teraz wesprzeć największe talenty z Chin, Brazylii oraz Indii.

Prodigy Finance od 2007 r. pożyczyło w sumie ponad 325 mln dol. Pieniądze trafiły do 7,1 tys. studentów. Zdaniem ekspertów sukces startupu to przykład, jak w stosunkowo prosty sposób – dzięki internetowej platformie – można stworzyć międzynarodowy biznes. I to niezależnie od branży, w której się działa.

– Prodigy Finance wykorzystując technologię uruchomił wyjątkową platformę, by sprostać globalnemu zapotrzebowaniu finansowemu społeczności akademickiej – komentuje Guillaume Bonneton, partner banku inwestycyjnego GP Bullhound.

Kreowanie potrzeb

Platformy to jeden z tych modeli prowadzenia działalności, który pozwala młodym i innowacyjnym firmom już na starcie na internacjonalizację biznesu i często na rywalizowanie z bardziej doświadczonymi, „tradycyjnymi" przedsiębiorstwami, jak równy z równym. Przykładem może być Uber, który nie posiadając własnych samochodów, stał się największą flotą aut do przewozu osób, zagrażając korporacjom taxi na całym świeci.

O sile platform biznesowych może świadczyć fakt, że wśród dziesięciu największych jednorożców (startupy wyceniane na ponad 1 mld dol.) aż siedem to projekty opierające swój model działania właśnie na platformach cyfrowych (wśród nich m.in. Didi Chuxing, Airbnb czy Pinterest). Łączna wycena tych podmiotów to ponad 216 mld dol. To oznacza, że są one warte ponad pięć razy więcej niż łącznie Orlen, PKO, PZU, Lotos i KGHM.

Jak zaznacza Damian Puczyński, prezes Dazumi (spółka buduje cyfrowy tzw. marketplace dla „tradycyjnych" usług), nastał właśnie złoty wiek dla platform.

– Platformy stały się odpowiedzią na oczekiwania klienta, który chce mieć możliwość szybkiego dostępu, porównania, przeglądania i filtrowania w celu dokonania trafnego wyboru. Już nie kontakt bezpośredni, telefoniczny czy reklama determinuje nasz wybór – tłumaczy prezes Dazumi.

Jak podkreśla, modele biznesowe przeszły drogę od kontaktu osobistego przez rozszerzony marketing wielokanałowy aż do digitalizacji oferty właśnie w platformach cyfrowych. – Ale platformy nadal nie wyczerpują możliwości, jakie oferuje zmieniający się rynek i oczekiwania klientów – twierdzi Puczyński.

Jego zdaniem ukierunkowanie na tworzenie niszowych lub wyselekcjonowanych platform dedykowanych poszczególnym produktom lub usługom to dziś potężne wyzwanie stawiane startupom.

– Nie tylko w odniesieniu do już zintegrowanych produktów, ale i ich ulepszenia, a przede wszystkim odnajdywania lub kreowania nowych potrzeb – dodaje.

Polski startup lokalny

Rynek platform nie ma właściwie granic. Dla rodzimych firm może być to wyzwanie, bowiem światowi konkurenci bez kompleksów wchodzą dziś do Polski. Pracuj vs Monster, Allegro vs Ebay, iTaxi vs Uber, Goldenline vs LinkedIn – przykłady można mnożyć. Dlatego – jak tłumaczy Rafał Plutecki, dyrektor zarządzający Campus Warsaw – obecnie, jak i w nadchodzących latach, największym wyzwaniem dla startupów będzie pozyskanie kompetencji międzynarodowego skalowania rozwoju.

– Bez tego budowa długoterminowej wartości przedsiębiorstw w globalnej skali jest po prostu niemożliwa – przekonuje.

Niestety, w Polsce młode firmy bagatelizują kwestie zagranicznej ekspansji. Mówi się nawet o „klątwie 38 mln", która odnosi się do liczby mieszkańców naszego kraju. Owa „klątwa" daje startupom złudzenie dużego popytu wewnętrznego, usypiając ich aktywność na rynkach międzynarodowych.

Potwierdzają to liczby. Z danych fundacji Startup Poland wynika, że aż 52 proc. polskich startupów nie eksportuje swoich produktów i usług, skupiając się jedynie na działalności lokalnej. Według ekspertów zachowawczość w budowaniu międzynarodowych strategii produktu i odkładanie ekspansji na późniejsze etapy rozwoju wydaje się być poważnym hamulcowym stworzenia w Polsce większej grupy globalnych startupów.

Warto docenić natomiast fakt, że blisko co druga polska młoda i innowacyjna firma ma w sobie międzynarodowy pierwiastek (to świetny wynik w porównaniu z polskimi małymi i średnimi przedsiębiorstwami, z których wyroby eksportuje zaledwie nieco ponad 4 proc., a usługi – 1 proc.). Firmy, które pokonały bariery dzielące ich od zagranicznych rynków, radzą sobie na nich całkiem dobrze: 55 proc. z nich realizuje za granicą ponad połowę swojego przychodu.

Badania pokazują, że startupy eksportujące znacznie lepiej radzą sobie pod względem finansowym – w tej grupie regularne przychody odnotowuje 60 proc. firm (wśród przedsiębiorstw nie prowadzących biznesu za granicą odsetek ten wynosi tylko 22 proc.). Z danych Startup Poland wynika ponadto, że w grupie eksporterów spółki zarabiające średnio powyżej 500 tys. zł miesięcznie stanowią 51 proc. W grupie startupów lokalnych takich podmiotów jest ledwie 19 proc.

Ponad 90 proc. eksportujących startupów sprzedaje głównie w Europie i USA. W Unii Europejskiej największe przychody generują one na rynku niemieckim i brytyjskim (łącznie 44 proc.).

 

Dowiedz się więcej

Jerzy Kalinowski

partner, szef grupy doradczej, sektor nowych technologii, KPMG

W cyfrowym świecie, w którym praktycznie każdy konsument korzysta już ze smartfona, platformy są centralnym elementem nowych modeli biznesowych, dzięki którym nieznane wcześniej przedsiębiorstwa szybko zdobywają duże międzynarodowe rynki. Nowi gracze, wprowadzając za pomocą takich platform nowe produkty oraz wygodne dla klientów funkcjonalności, bardzo szybko zburzyli istniejące przez dziesiątki lat ekosystemy dystrybucji treści medialnej (w szczególności muzyki), sprzedaży biletów lotniczych i pobytów wakacyjnych czy zamawiania i korzystania z transportu. Cyfrowe platformy ułatwiają też współdzielenie posiadanych przez samych użytkowników mieszkań, samochodów czy przejazdów, umożliwiając w ten sposób skuteczne wdrożenie efektywnej gospodarki opartej na współdzieleniu zasobów. Takie rozwiązania są globalne. Do Polski coraz częściej wkraczają nowe platformy cyfrowe, które już sprawdziły się na innych, bardziej rozwiniętych rynkach. Z punktu widzenia polskich innowacyjnych podmiotów największą szansę na sukces rynkowy mają te, które pierwsze zbudują nowe platformy, skutecznie adresujące potrzeby konsumentów, a na dodatek będą szybko i efektywnie zdobywać klientów oraz „internacjonalizować" swoje rozwiązania. Zdecydowanie mniejsze szanse na sukces mają te firmy, których rozwiązania adresują specyficzne, lokalne potrzeby polskich klientów – dużej, znanej platformie łatwo jest „skopiować" taki specyficzny produkt czy inne cechy, przejmując w ten sposób szybko bazę istniejących klientów.

Decydujący wpływ na sukces rynkowy każdej platformy cyfrowej, oprócz oferowanych przez nią produktów i usług, ma to, jakie doświadczenia mają jej klienci z oferowanymi przez tą markę produktami i sposobem obsługi. Czy uznają daną markę za wiarygodną, jak oceniają rozwiązywanie problemów konsumenckich przez tę markę, jak skutecznie dana marka zarządza oczekiwaniami klientów czy jak wygodne jest korzystanie z danej platformy. Wygrywają te oferujące najlepsze doświadczenia klienckie, rozszerzając zakres produktów i usług.

Dowiedz się więcej

Beata Krupińska

członek zarządu, Millennium Goodie

Innowacyjność przedsiębiorstw przejawia się m.in. w trafnym wychwytywaniu i adaptowaniu nowych trendów. Jednym z najważniejszych trendów o największym potencjale innowacyjności jest teraz cyfrowa platforma biznesowa. Jej zdecydowaną zaletą i przewagą jest nie tylko łatwość oferowania produktów czy usług, ale i łączność z użytkownikami. To nowa jakość prowadzenia biznesu, a stojąca za tym technologia od razu pozwala na jego uruchomienie na całym świecie. Dlatego też wiele startupów z łatwością testuje swoje rozwiązania w kilku krajach. Platformowe firmy już dziś sięgają po nowe, nieoczywiste rynki i z powodzeniem konkurują z krajowymi czy nawet światowymi gigantami. Tak np. robi to znana platforma-pośrednik w wynajmie mieszkań i domów, która liczbą ofert przewyższa sieci hoteli Hilton, czy też popularna na całym świecie platforma, która łączy kierowców z pasażerami za pomocą aplikacji w smartfonie, będąca groźnym rywalem dla korporacji taksówkowych. To pokazuje, że największy konkurent może pojawić się znienacka spoza branży i zaproponować zupełnie nową jakość lub usługę, bez odwoływania się do tradycyjnego modelu biznesowego. W Banku Millennium trzymamy rękę na pulsie i podążamy za trendami, dlatego w ub.r. uruchomiliśmy platformę Goodie na zasadzie wewnętrznego startupu. To nowoczesna, przyjazna i bezpłatna aplikacja mobilna oraz strona internetowa, która zbiera informacje na temat zniżek, promocji i nowości zakupowych w centrach handlowych, sklepach internetowych i stacjonarnych oraz restauracjach. Użytkownik znajdzie w aplikacji inspiracje zakupowe oraz oferty dopasowane do preferencji i miejsca, w którym się znajduje, np. najbliższej galerii handlowej. Goodie to także kanał komunikacji sklepów i centrów handlowych z klientami. Ma im pozwolić dotrzeć do nowych grup konsumentów, oferować zróżnicowane zniżki i promocje. Goodie to nasza reakcja na zmieniający się świat finansów i rosnące oczekiwania klientów, dynamiczne otoczenie gospodarcze i nieustanny rozwój technologii.