Organizator

Honorowy Patronat
Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii

Patronat

Partner strategiczny

Partner merytoryczny,
Audytor konkursu

Partner

Artykuł 9: Technologiczna przepaść podzieliła Polskę w regionach
13.02.2018

MICHAŁ DUSZCZYK

RAPORT INDEKS MILLENNIUM UJAWNIŁ OLBRZYMIE DYSPROPORCJE W POTENCJALE BUDOWY NOWOCZESNEJ GOSPODARKI MIĘDZY POSZCZEGÓLNYMI WOJEWÓDZTWAMI.

Tak zwana druga ustawa o innowacyjności może się stać jednym z motorów napędowych rodzimej gospodarki. W zeszły piątek prezydent Andrzej Duda podpisał nowy akt prawny, który ma promować polską myśl techniczną i rozwój badań naukowych. – Podpisanie tej ustawy to trzecia era w budowaniu innowacyjnej Rzeczypospolitej. Wierzę, że ustawa przyczyni się do budowy strefy badawczo-rozwojowej w naszym kraju, a w efekcie do rozwoju innowacyjnej i nowoczesnej gospodarki – komentował prezydent. Eksperci nie mają wątpliwości, że nowe przepisy to jeden z potrzebnych impulsów, bo choć polska gospodarka staje się coraz bardziej innowacyjna, to jednak dysproporcje w potencjale województw w tym zakresie są wciąż bardzo wyraźne.

W POSZUKIWANIU DOLINY KRZEMOWEJ

Kalifornijska Dolina Krzemowa, brytyjski Korytarz M4 czy izraelskie Beer Szewa to huby innowacji znane na całym świecie, na których wzorować się chcą wszystkie nowoczesne gospodarki, w tym polska. Krokiem ku budowie klimatu sprzyjającego wytworzeniu się takiego ekosystemu jest druga ustawa o innowacyjności, która nie tylko zwiększa wysokości ulgi podatkowej na działalność badawczo-rozwojową (B+R) do 100 proc. (i do 150 proc. dla centrów badawczo-rozwojowych), ale także rozszerza katalog kosztów kwalifikowanych do ulgi B+R oraz umożliwi korzystanie z niej przez część przedsię- biorstw działających poza specjalnymi strefami ekonomicznymi. Pozytywnych impulsów, które wdrożą z początkiem przyszłego roku nowe przepisy, jest jednak więcej. Ustawa wydłuża bowiem do 2023 r. wyłączenia tzw. podwójnego opodatkowania spółek kapitałowych i spółek komandytowo-akcyjnych zaangażowanych w działalność B+R oraz ułatwia finansowanie startupów (m.in. doprecyzowuje sposób opodatkowania pożyczki konwertowanej na akcje lub udziały), jak również zwiększa zakres działania spółek celowych tworzonych przez uczelnie i instytuty naukowe PAN o działalność gospodarczą. Czy Polska może zatem stworzyć własne zagłębie technologiczne? Są na to szanse. Mamy już mocne ośrodki regionalne w Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Trójmieście, czy Warszawie. Charakteryzuje je m.in. wysoki potencjał edukacyjny (w Polsce mamy ponad milion studentów) i techniczny. Co ciekawe, mapa owego technicznego potencjału pokrywa się z mapą usług IT (największa liczba przedsię- biorstw zdecydowała się otworzyć swoje oddziały w Warszawie, Krakowie i we Wrocławiu, czyli ośrodkach cieszących się największą dostępnością programistów i trzema najlepszymi w Polsce uczelniami technicznymi). Ale podobnie klasyfikuje Indeks Millennium, czyli ranking województw najbardziej sprzyjających rozwojowi nowatorskiej gospodarki. Eksperci Banku Millennium przeanalizowali zmiany w tempie rozwoju innowacyjności w poszczególnych regionach Polski w perspektywie kilku ostatnich lat. Na bazie sześciu kryteriów w największym stopniu warunkujących rozwój innowacyjności (wydajność pracy, stopa wartości dodanej, wydatki na B+R, edukacja policealna, liczba pracujących w obszarze B+R i liczba przyznanych patentów) w pierwszej trójce znalazły się właśnie Mazowsze, Małopolska i Dolny Śląsk. Dysproporcje w potencjale innowacyjności województw w Polsce są jednak znaczące. Jak podaje Bank Millennium, niezmiennie liderami pozostają te same cztery województwa (oprócz trzech wyżej wymienionych również pomorskie), a ich sukces tkwi w umiejętności przyciągania najzdolniejszych i najbardziej kreatywnych jednostek. Województwa te charakteryzuje wysoki poziom kapitału ludzkiego, dobrze rozwinięta infrastruktura i prężnie działające strefy ekonomiczne. Rozwojowi innowacyjności tych regionów sprzyja też odpowiednia struktura branżowa. Dominują tam gałęzie o wysokim poziomie techniki lub oparte na wiedzy. Z  kolei regiony charakteryzujące się wysokim stopniem koncentracji tradycyjnych działów przemysłu, takich jak rolnictwo czy przemysł wydobywczy, znajdują się w  drugiej połowie indeksu.

LUBELSKI POTENCJAŁ

Mazowsze, jako lider rankingu, nie zaskakuje. To najbogatszy region w kraju (PKB na mieszkańca stanowił tam w 2015 r. prawie 160 proc. średniej dla Polski) i jedyny, gdzie PKB przekraczał średnią unijną. Województwo charakteryzują też najwyższe w kraju wydatki na badania i rozwój (1,7 proc. PKB wobec 1 proc. PKB dla Polski) oraz odsetek pracujących w sektorze B+R. Poza tym Mazowsze to jedyny polski region sklasyfikowany przez Komisję Europejską w Regional Innovation Scoreboard 2017 jako umiarkowany innowator (pomimo to Mazowsze zajmuje dopiero 159. pozycję w Europie na 220 ocenionych regionów). Za Mazowszem plasują się Małopolska, gdzie jest najwyż- sza w kraju liczba studentów na 10 tys. mieszkańców, woj. dolnośląskie (lider w liczbie patentów na 1 mln mieszkań- ców) oraz najlepszy region pod względem wydajności pracy, czyli woj. pomorskie. Eksperci podkreślają, że sukces zawdzięczają temu, że to właśnie na ich obszarze funkcjonują najlepsze uczelnie oraz ośrodki naukowo-badawcze. A to kluczowy aspekt, bo dobrze rozwinięta oferta edukacyjna przyciąga kapitał ludzki, a dobra współ- praca biznesu z nauką – kapitał finansowy. Istotnym motorem rozwoju tych regionów są również prężnie działające specjalne strefy ekonomiczne, które przyciągają kapitał i rozwój infrastruktury transportowej oraz edukacyjnej. Paradoksalnie jednak to woj. lubelskie, które znalazło się tuż za „wiodącą czwórką”, wykazuje największy rozwój potencjału innowacyjności. W latach 2010–2015 awansowało ono w rankingu z miejsca 8. na 5. i konsekwentnie na nim pozostaje. Główną przyczyną awansu woj. lubelskiego jest liczba patentów na 1 mln mieszkańców. Od 2010 r. wzrosła ona ponad 3-krotnie i ustępuje jedynie woj. dolnośląskiemu i mazowieckiemu. Region ten wyróżnia także najwyższa stopa wartości dodanej (wskaźnik uwzględnia w wyliczeniach parapodatki). W raporcie Banku Millennium podkreśla się, że szczególne znaczenie dla stopy wartości dodanej ma branża browarnicza, a także producenci mocnych alkoholi, którzy są obcią- żeni wysokim podatkiem akcyzowym. Dodatkowo w woj. lubelskim obecny jest m.in. innowacyjny sektor elektromaszynowy, który na działalność B+R przeznacza najwię- cej wśród wszystkich branż przemysłowych regionie.

DRENAŻ MÓZGÓW

6. miejsce w rankingu Indeks Millennium zajmuje woj. wielkopolskie. Z pewnością pozycja ta nie oddaje możliwości regionu. Choć wyróżnia go wysoka wydajność pracy (3. pozycja w kraju), to jednocześnie również niska stopa wartości dodanej (13. miejsce). Do tego wydatki na B+R są niższe od średniej krajowej. W zakresie potencjału innowacyjnego wzrostu nie ma czego się wstydzić z kolei Podkarpacie, gdzie PKB w ostatnich latach wyraźnie rósł względem średniej UE (w 2015 r. odsetek ten sięgał 48 proc.). Województwo odnotowało solidny skok pod względem wydajności pracy, a napęd stanowiła branża kosmiczna i lotnicza. Wyróżnikiem na globalnej mapie jest Dolina Lotnicza, region ma również mocną pozycję w informatyce (głównie dzięki Asseco). Siła drzemie w Rzeszowie, gdzie na niespełna 200 tys. mieszkań- ców jest aż 60 tys. studentów. Na kolejnych pozycjach w rankingu Banku Millennium są Łódzkie (8.) i Śląsk (9.), które pogorszyły swoją pozycję w porównaniu z poprzednimi latami. To pierwsze województwo w Indeksie Millennium zebrało w br. 58 pkt wobec 63 pkt rok wcześniej, a drugie – 57 wobec 60. Regiony znajdujące się na pozycjach od 10. do 13. to typowi przeciętniacy. W Zachodniopomorskiem (10. miejsce) i Opolskiem (13.) wydatki na badania i rozwój są jednymi z najniższych w kraju, na Podlasiu (11.) zaś odnotowano najniższą stopę wartości dodanej. Z kolei w woj. kujawsko-pomorskim – choć udało się ściągnąć zagraniczne inwestycje w produkcję elektroniczną (m.in. wytwarzanie ekranów LCD), to lokalne firmy inwestują w B+R znikomą część swoich przychodów. Ranking Indeks Millennium zamykają Świętokrzyskie, Warmińsko-Mazurskie i Lubuskie. Ich pozycja to efekt niskiej wydajności pracy oraz stopy wartości dodanej, niskich nakładów na badania i rozwój w relacji do PKB oraz znikomej w skali kraju liczby studentów i liczby przyznanych patentów. Woj. świętokrzyskie (14. miejsce w rankingu) ma ten problem, że ledwie 0,6 proc. zlokalizowanych tam producentów działa w sektorach wysokiej techniki. Dominują branże o niskiej innowacyjności. Również na Warmii i Mazurach (15.) skłonność do przeznaczania znacznych środków na wdrażanie nowatorskich rozwiązań nie należy do wyróżników regionu. Ze względu na rolniczy charakter dominuje tam przetwórstwo rolno-spożywcze i przemysł drzewno-meblarski. Szczególnie słabo prezentuje się woj. lubuskie (16.) – mały ośrodek przemysłowy, z najniższym udziałem w PKB Polski, do tego otoczony województwami z silnym sektorem naukowym, które wpływają na tzw. drenaż mózgów i migrację mieszkańców. Szansą dla Lubuskiego może być jednak eksport – wyróżnik województwa. Taką działalność prowadzi tam bowiem więcej firm, niż wynosi średnia krajowa. ©℗

Dowiedz się więcej

Grzegorz Maliszewski

główny ekonomista Banku Millennium

Według „Indeksu Millennium 2017” rośnie innowacyjność nie tylko w skali całego kraju, ale również na poziomie regionalnym. Od 2011 roku czołówka rankingu jest praktycznie niezmieniona. Liderem jest Mazowieckie, za nim lokuje się Małopolska, Dolny Śląsk oraz Pomorskie. W ostatnim czasie zmniejsza się jednak dystans między Mazowszem a pozostałymi trzema regionami. Wynika to przede wszystkim ze zwiększenia wydatków na badania i rozwój w przeliczeniu na PKB, a także liczby pracujących w B+R. Zmniejszenie dystansu do lidera widać także wśród małych i średnich województw. W tej grupie pozytywnie wyróżnia się przede wszystkim województwo lubelskie, które zmniejszyło dystans do Mazowsza o nieco ponad 1/3. Tak jak w 2016 roku, na najniższej pozycji w rankingu znalazły się województwa: świętokrzyskie, warmińsko-mazurskie i lubuskie. Jednak i te regiony nieznacznie awansowały w porównaniu z ubiegłym rokiem. W przypadku woj. warmińsko-mazurskiego do wzrostu potencjału województwa mogła przyczynić się obecność trzech parków naukowo-technologicznych oraz rozwój lotniska w Szymanach. Najbardziej efektywne w zakresie innowacji są tak naprawdę małe województwa, które mają co prawda małe nakłady (przez co są nisko w rankingu), ale wykorzystują je efektywniej. W tym aspekcie ciekawym przypadkiem jest województwo lubelskie, którego pozycja w zakresie efektów jest wyraźnie wyższa niż nakładów. Ważnym wyzwaniem w procesie innowacji jest zachowanie balansu pomiędzy wartością naukową projektu a sensem gospodarczym. Projekty naukowe powinny mieć bowiem sens biznesowy. To ułatwi jego komercjalizację i wpuszczenie w krwiobieg gospodarki. W procesie poprawy innowacyjności ważna jest też koordynacja, rozumiana jako spójne działania na płaszczyźnie biznesowej, naukowej oraz samorządowej. To szalenie ważne, aby współpraca pomiędzy tymi ogniwami procesu innowacji oraz wzajemne zrozumienie potrzeb tworzyło kulturę, która procesy innowacji przyspiesza. Pozwoli to uaktywnić potencjał, który drzemie w regionie, i poprawić nie tylko jego innowacyjność, ale też wzrost gospodarczy i dochód generowany w regionie. ©℗