Organizator

Honorowy Patronat
Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii

Patronat

Partner strategiczny

Partner merytoryczny,
Audytor konkursu

Partner

Artykuł_10: Polacy ulepszają świat
26.10.2018

Michał Duszczyk

HISTORIA NIE SPRZYJAŁA RODZIMYM TWÓRCOM NOWATORSKICH ROZWIĄZAŃ I RACJONALIZATOROM. CHOĆ NASI INNOWATORZY PRZEZ DEKADY MIELI POD GÓRKĘ, TO MOGĄ - MIMO TO - POCHWALIĆ SIE WIELOMA DOKONANIAMI.

Dziś, jak nigdy dotąd w naszej historii, otwierają się szanse przed tworzącymi innowacyjne rozwiązania. Warunki geopolityczne sprzyjają stabilnemu rozwojowi gospodarczemu i wdrażaniu nowatorskich technologii, o czym poprzednie pokolenia Polaków mogły tylko pomarzyć.

TWORZYMY EKOSYSTEM

– Oceniając 100 lat niepodległej Polski, trzeba przyznać, że niestety nie byliśmy w tym okresie krajem, który słynął z innowacji – uważa Jerzy Kalinowski, doradca zarządu KPMG w Polsce.

Jak tłumaczy, w dwudziestoleciu międzywojennym priorytetem przez pierwsze lata była odbudowa gospodarki kraju, który odrodził się na bazie na ogół zacofanych i dotkniętych pierwszą wojną światową przedsiębiorstw i dominującego rolnictwa. Dodatkowo działały one w trzech różnych systemach zaborców. Dopiero później zaczął się rozwój gospodarki opartej na przemyśle, który jednak dość szybko został zatrzymany przez ogólnoświatowy kryzys gospodarczy. Takie warunki naprawdę nie sprzyjały tworzeniu wielkich wynalazków w naszym kraju.

– Po drugiej wojnie światowej była podobna sytuacja. Znowu nastąpiła odbudowa kraju i gospodarki z ruiny, na co dodatkowo nałożyło się „odseparowanie" Polski jako części tzw. bloku wschodniego od reszty krwiobiegu gospodarczego. Polska została objęta specjalnymi restrykcjami tzw. CoCom, których celem było ograniczenie krajom bloku wschodniego dostępu do najnowocześniejszych technologii. W takiej sytuacji polscy wynalazcy koncentrowali się raczej na „odtworzeniu" w naszym kraju na bazie dostępnych dla nich technologii i produktów, rozwiązań zbudowanych już w rozwiniętym krajach – mówi dr Jerzy Kalinowski.

Kolejny wstrząs przeszła Polska w chwili rozpoczęcia w 1989 r. transformacji politycznej, społecznej i gospodarczej. – W początkowym okresie innowacyjność polskiej gospodarki nie była żadnym priorytetem polityki gospodarczej, a na dodatek w tym okresie zostały zniszczone istniejące wcześniej mechanizmy współpracy między przemysłem a uczelniami oraz ośrodkami badawczo-rozwojowymi – wskazuje nasz rozmówca. – Jednak wraz z rozwojem naszej gospodarki zwraca się coraz większą uwagę na aspekt innowacyjności jako nośnika dalszego rozwoju gospodarczego – kontynuuje. – Patrząc na budowany obecnie w Polsce ekosystem innowacyjny, musimy zdawać sobie sprawę, że tworzymy w tej chwili infrastrukturę sprzyjającą kreacji i rozwojowi innowacji – dodaje Jerzy Kalinowski.

Jego zdaniem spektakularnych rezultatów w postaci polskich wynalazków czy też dynamicznie rosnących innowacyjnych startupów można się spodziewać dopiero w perspektywie kilku lat. – Pamiętając też o tym, że przy obecnej globalizacji gospodarki, nie unikniemy sytuacji, że zdolni innowatorzy i wynalazcy będą niestety „emigrować" ze swoimi pomysłami z Polski do krajów, w których mogą efektywniej i lepiej rozwijać swoje pomysły – dodaje doradca zarządu KPMG.

PANTEON WYNALAZCÓW

Współcześni innowatorzy, mimo trudnej polskiej historii, mogą wzorować się na kilku pokoleniach polskich wynalazców, którzy w ostatnim stuleciu i tak mają imponujący dorobek.

Wystarczy wspomnieć np. o Janie Szczepaniku czy Józefie Kosackim. Ten pierwszy, nazywany „polskim Edisonem" lub „galicyjskim geniuszem", wyprzedził swoją epokę. Wynalazca, pracujący m.in. w Krakowie, Tarnowie, Wiedniu czy Berlinie, stworzył pierwszą na świecie kamizelkę kuloodporną, zasłynął z budowy telektroskopu, czyli protoplasty współczesnego telewizora, a także systemu barwnego filmu. W konsekwencji opracował technologię, która już pod koniec XIX w. była w stanie emitować kolorowy obraz, wraz z dźwiękiem, transmitowany za pomocą sieci telefonicznej (na podobnej zasadzie, jak działa telewizja kablowa). Z kolei Józef Kosacki miał wydatny wpływ na ocalenie wielu istnień ludzkich od czasów II wojny światowej. To on bowiem wynalazł wykrywacz min, który najpierw bezpłatnie trafił do użytku w brytyjskiej armii, a przez kolejne pół wieku wzorowane na technologii Kosackiego rozwiązania służyły wojskom na całym świecie.

Nie można zapomnieć również o Janie Czochralskim. Profesor Politechniki Warszawskiej, chemik, a przy tym najczęściej cytowany (do dzisiaj) w świecie techniki rodzimy naukowiec, w 1916 r. odkrył metodę pomiaru szybkości krystalizacji metali. Ta po dziś dzień służy do otrzymywania monokryształów. To podstawa produkcji mikroprocesorów, bez których nie byłoby współczesnych smartfonów, tabletów czy komputerów.

Ale lista innowatorów i racjonalizatorów jest znacznie dłuższa. Nie może zabraknąć na niej choćby Stefana Bryły i Kazimierza Prószyńskiego.

Bryła jest autorem pierwszego w Europie – i najprawdopodobniej również na świecie – stalowego mostu spawanego elektrycznie. Stanął on w Maurzycach, niewielkiej wsi oddalonej ok. 100 km na zachód od Warszawy. Dzieło inżynierii budowlanej zapoczątkowało nowy rozdział w historii budownictwa tego typu obiektów. Choć most był niewielki (miał tylko 27 m), okazał się przełomowy. Zastosowana w trakcie jego produkcji i montażu technologia, wykorzystująca spawanie zamiast nitowania, pozwoliła bowiem zredukować ilość zużytej stali o 20 proc. W 1995 r. American Welding Society uhonorowało go nagrodą Historic Welded Structure Award. Budowle tego krakusa z pochodzenia na stałe wpisały się również w krajobraz Warszawy, stając się wizytówkami stolicy. Wieżowiec Prudential (hotel Warszawa), budynki Muzeum Narodowego i Muzeum Wojska Polskiego czy gmach Poczty Głównej – to wszystko konstrukcje, które tworzył prof. Bryła.

Wiele dokonań w swojej karierze ma też Prószyński. Skonstruował pierwowzór pierwszego aparatu filmowego (pleografu) i to jeszcze przed braćmi Lumiere. 111 lat temu rozpoczął pracę nad tzw. aeroskopem (pierwsza na świecie ręczna kamera filmowa, wyposażona w automatyczny napęd), zbudował projektor wyposażony w tzw. migawkę trójlistkową (rozwiązanie, dzięki któremu udało się ograniczyć problem migotania obrazu, okazało się na tyle skuteczne i ponadczasowe, że jest praktycznie wykorzystywane do dziś).

Ale złotymi zgłoskami w historii innowacji zapisały się też kobiety. Symbolem ich dokonań jest Maria Skłodowska-Curie. Współcześnie w jej ślady stara się iść np. Maria Siemionow, najbardziej znana na świecie polska lekarka, która w 2008 r. dokonała pierwszej operacji przeszczepienia całej twarzy, czy Irena Szołomicka-Orfinger, doktor farmacji, założycielka i współwłaścicielka przedsiębiorstwa Dr Irena Eris. W ciągu 30 lat zbudowała od podstaw jedną z najbardziej znanych na świecie polskich marek. Bezsprzecznie może być dziś współczesnym wzorem nowatorskiego sposobu myślenia i pasji do tego, czym się zajmuje.

Dowiedz się więcej

Artur Kulesza

Dyrektor Departamentu Relacji z Innowatorami Banku Millennium

Podczas 100 lat niepodległości Polski – choć ledwie połowa stanowiła okres faktycznej suwerenności – doczekaliśmy się wielu wspaniałych odkrywców, a wiele ich wynalazków udało się wdrożyć i skomercjalizować. Niestety, większość tych wdrożeń odbywała się nie w kraju i nie z wykorzystaniem polskich firm. Wiele takich przykładów mieliśmy w czasach zaborów (np. Maria Skłodowska-Curie), drugiej wojny światowej (militarne wynalazki inż. Kosackiego i Magnuskiego), a także w okresie PRL (np. Stefan Kudelski). Niewiele innowacji udało się dotąd pozostawić i rozwinąć w Polsce. Miejmy nadzieję, że to się zmieni. Może uda się rozwinąć w kraju nowe technologie pozyskiwania grafenu (przykład zielonogórskiej firmy AGP) czy opracować terapie z wykorzystaniem technologii komórek chimerycznych (prof. Maria Siemionow). Wymaga to jednak udanego połączenia wysiłków ludzi nauki, biznesu i administracji zarówno centralnej, jak i samorządowej. Wydaje się, że wreszcie są warunki sprzyjające temu, a przede wszystkim możliwość taniego sfinansowania wdrożenia nowych pomysłów m.in. dzięki nowym programom prorozwojowym. Wymienić można choćby programy operacyjne „inteligentny rozwój", „kreatywna Europa" czy „cyfrowa Polska" finansowane z funduszy europejskich, a zarządzane przez BGK przy współudziale wielu banków komercyjnych. Miejmy nadzieję, że doczekamy się wkrótce genialnych osób i wynalazków na skalę światową, które wyrosły w Polsce. Przykładem niech będzie Maria Skłodowska-Curie, która mimo wszelkich przeciwieństw miejsca i czasów, w których żyła, dokonała wielkich odkryć, za co jako jedna z czterech osób na świecie otrzymała dwie Nagrody Nobla.